Najnowsze wpisy

Losowe wpisy

Zaburzenia płodności i odczuć

Niedostosowana postawa: sadyzm, masochizm, koprofilia itp., fetyszyzm mały, transwestytyzm heterose[...]

Przyczyny powstania wapniowego kamienia

Wapń jest w zasadzie głównym wrogiem ludzi chorujących na kamicę ner-kową. Znakomita większość kami[...]

Inwazyjna grzybica kropidlakowa

Zwykle rozwija się u osób ze znacznie zmniejszoną odpornością, zwłaszcza u chorych na białaczkę, le[...]

Poznanie księcia Windsoru

Stosowanie wielu z nich nie jest szkodliwe, ale niektórych ryzykowne. O co naprawdę chodzi w tych n[...]

MAMMOTROPOWE NIEPOŻĄDANE DZIAŁANIE LEKÓW

Wpiyw różnych leków na stan morfologiczny i czynnościowy gruczołów sutkowych jest znany od dawna. N[...]

Po przepisaniu nam leku (patrz: „Recepta”) kupujemy go, po czym – jeszcze przed zażyciem – informujemy się, co najmniej u dwóch znajomych, czy o tym leku w ogóle słyszeli. Zazwyczaj jeden znajomy mówi, że żaden szanujący się lekarz nie zapisałby już dziś tego leku, ponieważ więcej szkodzi, niż pomaga, drugi natomiast twierdzi, że słyszał o nim jako o leku nieszkodliwym, ale z drugiej strony i nie pomagającym zbytnio. Dysponując takimi opiniami, dzwonimy zazwyczaj do trzeciego znajomego, aby swoim zdaniem przeważył sprawę. W odpowiedzi dowiadujemy się, że o takim leku w ogóle nie słyszał, ale że na schorzenie, o którym mówimy, jest doskonały lek krajowy, który aktualnie zażywają wszyscy. Uproszony przez nas znajomy podaje nam nazwę tego leku, w związku z czym niezwłocznie udajemy się do znajomego lekarza, aby otrzymać receptę i po wykupieniu leku telefonujemy do dwóch znajomych, aby się poinformować…

Lek z importu. Zamówienie, które składamy każdemu wyjeżdżającemu za granicę koledze, znajomemu, krewnemu. Jeśli o wyjeździe dowiadujemy się odpowiednio wcześnie, to wśród znajomych pacjentów robimy ankietę na temat, co aktualnie zażywa się w kraju, do którego ten ktoś wyjeżdża, a następnie u zaprzyjaźnionego lekarza zdobywamy receptę. Jeśli o wyjeździe dowiadujemy się w ostatniej chwili, a aktualnie, ze względu na zatrucie lekami, zmuszeni jesteśmy niestety zrobić przerwę w leczeniu, zamawiamy aspirynę (patrz: „Aspiryna”) lub inny tego typu lek, który zawsze się zażywa. Obarczony receptą i obietnicą, że koszty leku zwrócimy w walucie, kolega lek nam przywiezie, znajomy powie, że pytał o ten lek, ale nikt o nim nie słyszał, krewny natomiast oświadczy, że wciskano mu ten lek za darmo, ale w trosce o nasze zdrowie nie przywiózł go. Nie martwi nas to jednak, bowiem zawsze mamy w perspektywie wyjazd za granicę – jeśli nie własny, to któregoś z naszych kolegów, znajomych lub krewnych.

Leave a Reply

Archiwa