Losowe wpisy

Dynamika intensywnośći siły pobudzenia

Następną cechą jest znaczna dynamika intensywności siły pobudzenia. Jak już wspomniano, różnica w r[...]

Charakterystyka współczesnej etyki seksualnej

Stąd też, rozpatrując społeczne uwarunkowania i społeczne (polityczne) ingerencje grupy w sferę sek[...]

Barwa martwicy mięśniaka

Zmiany martwicze trafiają się w mięśniakach podsurowiczych, śródmięśniowych i podśluzowych i są zaw[...]

Objawy mięsaka rozwijającego się w ścianie mięśniowej macicy

Jakkolwiek mięsak rozwija się przeważnie z komórek podścieliska, stwierdzono również i bezpośrednie[...]

ZACHOWANIA SEKSUALNE Z CAŁOKRZTAŁTU ŻYCIA

Inaczej przedstawi się nam to zagadnienie, gdy weźmiemy pod uwagę to, że człowiek jest istotą niepo[...]

Stosowanie wielu z nich nie jest szkodliwe, ale niektórych ryzykowne. O co naprawdę chodzi w tych najbardziej popularnych terapiach „alternatywnych”? Nie jestem pewien, kiedy dokładnie poznałem księcia Windsoru. Musiało to być ze trzydzieści lat temu. W eleganckim hotelu Waldorf Astoria odbywał się uroczysty bankiet, którego celem było zgromadzenie funduszów na nowojorski oddział Towarzystwa Kardiologicznego. Jego Królewska Wysokość wspaniałomyślnie zgodził się wręczyć nagrodę jednemu z zasłużonych naukowców – nie pamiętam już komu. Dla mnie było to wydarzenie szczególne. W Stanach Zjednoczonych osiadłem niedawno, przenosząc się z Kanady, gdzie się urodziłem, a więc Edward, książę Windsoru był, aczkolwiek krótko, moim królem, Edwardem VIII. Nie miałem jeszcze wtedy obywatelstwa amerykańskiego. Możecie sobie wyobrazić, jak byłem przejęty, kiedy siedziałem podczas kolacji (na kilkaset osób) zaledwie „o rzut kamieniem” od swojego byłego króla! Mimo królewskiego towarzystwa przyjęcie było dla mnie dość nudne, aż do chwili, gdy książę musiał na parę minut opuścić zgromadzenie. To była dla mnie świetna okazja, by je sobie uatrakcyjnić! Chyba podświadomie również poczułem potrzebę. Gdy tak staliśmy obok siebie w przybytku, gdzie wszyscy są sobie równi, zdobyłem się na odwagę, żeby przedstawić się księciu. Wydawał się zadowolony, że spotyka swojego dawnego poddanego, i podaliśmy sobie ręce!

Leave a Reply

Archiwa