Najnowsze wpisy

Losowe wpisy

Szerokość geograficzna i wysokość decydują o skłonności do zapadania na raka skóry

Tak jak należałoby się spodziewać, 90 procent nowotworów skóry występuje na tych częściach ciała, k[...]

Anginy białe

Anginy białe. Jeśli wysięk z wydzielającym się włóknikiem ogranicza się tylko do krypt migdałków, w[...]

Rozpoznanie choroby grypy w okresie epidemii

Rozpoznanie choroby w okresie epidemii nie nastręcza zwykle trudności. Trudniej jest natomiast niek[...]

CHOROBY NOSOGARDZIELI NIEŻYT JAMY NOSOWO-GARDŁOWEJ

Ostry nieżyt jamy nosowo-gardłowej zwykle występuje łącznie z ostrym nieżytem nosa i trudno go rozp[...]

Więzadła krzyżowo-biodrowe

Więzadła krzyżowo-biodrowe pozostają jednak w związku nie tylko z macicą, ale także otaczają prostn[...]

Jedną grupę pacjentów poddaje się leczeniu metodą, która stanowi przedmiot badań, a leczenie grupy kontrolnej jest pozorowane. I najlepiej, żeby ani pacjent, ani lekarz nie wiedzieli, który z badanych do której należy grupy. Po zakończeniu badań oblicza się, u ilu osób z jednej i z drugiej grupy nastąpiła poprawa. Jeśli ocena ma być obiektywna, nie może polegać jedynie na relacji pacjenta. Dopiero na podstawie tak przeprowadzonuch badań środowisko medyczne może uznać dany lek lub metodę za skuteczne. Dlatego też w większości odrzuciło metodę chelacji przy leczeniu stwardnienia tętnic i w najlepszym razie uważa ją za sporną, nie udowodnioną i wciąż jeszcze znajdującą się w fazie eksperymentu.

Moja opinia w tej sprawie jest zgodna z opinią środowiska – nie doradzam pacjentom tej metody terapii, a nawet nie pozwalam na nią z obawy, że mogą przez to opóźniać podjęcie skutecznej i sprawdzonej interwencji medycznej. Obawiam się również takich komplikacji, jak niewydolność nerek, chociaż osobiście nie zetknąłem się z takim powikłaniem po chelacji. Mimo wszystko na tyle wierzę w etykę zawodową lekarzy, żeby przyznać, że nie może być dymu bez ognia. Myślę, że część tych, którzy stosują chelację, jest święcie przekonana, iż metoda ta naprawdę pomaga pacjentom. Sądzę, że w tym przypadku obowiązkiem „instytucjonalnej medycyny”, czy to w pionie uniwersyteckim czy administracyjnym, jest zorganizowanie dodatkowych, bezstronnych badań kontrolnych, żeby raz na zawsze rozstrzygnąć ten problem.

Leave a Reply

Archiwa