Najnowsze wpisy

Losowe wpisy

Przeciwwskazania podczas operacji kręgosłupa

Istnieje określona grupa chorych, u których zabieg chirurgiczny, mimo ciężkich objawów chorobowych,[...]

TESTOSTERON

Testosteron jest głównym androgenem w organizmie człowieka jego aktywną formą w jądrze komórki doce[...]

Wpływ przysadki na różnicowanie narządów płciowych

Jost (1954) badał również wpływ przysadki na różnicowanie płciowe. Stwierdził on, że u zdekapitowan[...]

Torbiel pęcherzyka Graafa

W odróżnieniu od pęcherzyków znamiennych dla torbielkowatego zwyrodnienia jajnika torbiele pęcherzy[...]

Ciąża trąbkowa

W porównaniu z ciążą jajnikową ciąża trąbkowa jest zjawńskicm o wiele częstszym. Uwzględniając fakt[...]

Powyższe podejście do zagadnień normy seksualnej wydaje się słuszne. Wszystkie wymienione wyznaczniki normy, choć racjonalne i dość wyraźnie sprecyzowane, mają jednak charakter raczej ogólny. Wszystkie też mają pewne mankamenty i nieścisłości, z których należy sobie zdawać sprawę, dopiero bowiem właściwa – i wymagająca pewnej elastyczności – interpretacja wyznaczników w konkretnych, czasem bardzo zawiłych, sytuacjach może ułatwić odgraniczenie normy od patologii w klinice seksuologicznej.

Warunek różnicy płci wynika z podstawowego podziału ludzi na dwie płci oraz z ich dążenia do „zjednoczenia” się i uzupełnienia właśnie w kontaktach, które z racji swojego charakteru nazywają się seksualnymi. Samo istnienie seksualności (oraz związanej z nią normy seksualnej) wywodzi się z podziału ludzi na dwie płci, przy czym „jednoczenie” się ich ze sobą stanowi dla nich silne źródło rozkoszy.

Warunek różnicy pici wprowadzony został wówczas, gdy homoseksualizm jednoznacznie kwalifikowany był do zboczeń płciowych. A zatem kontakty seksualne między osobnikami tej samej płci automatycznie wykraczały poza granice normy. Jednakże bardziej szczegółowe badania pozwalają na stwierdzenie, że homoseksualizm różni się tak dalece od wszystkich innych zboczeń seksualnych, mających wspólne cechy (poza kazirodztwem), że bardziej celowe byłoby zaliczenie go do odchyleń seksualnych, a nie zboczeń. Od heteroseksualizmu odróżnia go bowiem tyl- < ko jedna cecha, a mianowicie odmienny kierunek popędu seksualnego, nastawiony na osobników tej samej pici, natomiast nie wykazuje on zespołu cech charakterystycznych dla zboczeń seksualnych. Jeśli tak jest (a coraz więcej seksuologów podziela to zdanie), to kontakty homoseksualne byłyby podejmowane przez dwóch osobników wykazujących odchylenie od normy - a to znów, uwzględniając koncepcję zamkniętego układu partnerskiego, kwalifikowałoby taki układ do normy tolerowanej. Poza odmiennym kierunkiem popędu seksualnego układ homoseksualny spełnia warunki charakterystyczne dla istoty kontaktów seksualnych, tj. homoseksualiści „jednoczą" się ze sobą, kierowani motywacjami seksualnymi oraz uzyskują przy tym autentyczną rozkosz seksualną. Warunek prokreacji jako konsekwencji kontaktów seksualnych nie jest niezbędny w wyżej przytoczonym ujęciu normy seksualnej. Oznacza to, że kontakty seksualne, których celem jest osiągnięcie rozkoszy, a nie prokreacja - nawet gdy trwają przez dłuższy okres - nie naruszają pojęcia normy seksualnej. Mogą one nawet być okresowo preferowane, odpowiednio do wymagań polityki demograficznej: Warto też zaznaczyć, że całkowita niemożność prokreacji odnosi się jedynie do układu homoseksualnego. Natomiast - rozpatrując zjawisko prokreacji przede wszystkim w kategoriach biologicznych - postęp w dziedzinie sztucznego unasienniania stwarza możliwość posiadania własnego potomstwa przez homoseksualistów bez podejmowania kontaktów heteroseksualnych. W ostatecznym efekcie można wysunąć wniosek, że układ homoseksualny jedynie wówczas bezwzględnie wykazuje cechy patologiczne, gdy przynajmniej jeden z partnerów nie akceptuje skłonności homoseksualnych u siebie lub u partnera i z tego powodu autentycznie cierpi. Tylko wówczas usprawiedliwiona jest również ingerencja terapeutyczna. Z powyższego wynika, że w ujęciu normy seksualnej warunek różnicy idei ma różną wartość, uzależnioną głównie od zapatrywań na istotę homoseksualizmu oraz kwalifikowania go do zboczeń lub odchyleń seksualnych.

Leave a Reply

Archiwa